Każdy wie, że dni bezpośrednio poprzedzające urlop wypoczynkowy to często bardzo wyczerpujący okres. Zdaniem niektórych urlopu nie warto brać, dlatego że wcześniej trzeba bardzo ciężko pracować, by pozwolić sobie na przerwę. Oczywiście, w twierdzeniu tym tkwi trochę prawdy, ale przy odpowiedniej organizacji i planowaniu wysiłek na pewno opłaci się. Sama umiejętność zezwalania sobie na niezbyt długie, ale regularne przerwy w pracy jest cenną zdobyczą. Bez względu na to, ile dni urlopu nam przysługuje, ważne jest, by odpowiednio wcześniej powiadomić kierownictwo i kolegów o planowanej nieobecności. Nie można podejmować nagłych decyzji, które mogłyby zaskoczyć współpracowników. Przyczyny są całkiem oczywiste. Po pierwsze, wymaga tego grzeczność: po drugie, przełożony musi postarać się o zastępstwo albo tak zmienić system pracy, aby urlop pracownika nie odbił się negatywnie na wynikach pracy działu.
Nieobecność w pracy bywa spowodowana przez inne przyczyny, nie zawsze jest to urlop wypoczynkowy. Nagła choroba pracownika, na przykład atak grypy, czy też przewlekła, występująca najczęściej u osób w podeszłym wieku,jak udar czy reumatoidalne zapalenie stawów, albo nieszczęśliwy wypadek także mogą spowodować okresową absencję.
Prawo pracownika do usprawiedliwionej nieobecności w pracy uwzględnia różne przypadki losowe. Śmierć współmałżonka lub innego członka najbliższej rodziny daje prawo do skorzystania z tak zwanego urlopu okolicznościowego. Pracownikowi przysługują urlopy okolicznościowe, na przykład z powodu śmierci członka najbliższej rodziny. Taki urlop leży również w interesie pracodawcy, gdyż ludzie nie są w stanie wydajnie pracować, jeśli właśnie utracili ukochaną osobę. Poważna choroba dziecka lub jednego z rodziców, zmuszająca do zapewnienia stałej opieki i częstych wizyt w szpitalu czy gabinecie lekarskim, uprawnia do okresowego zwolnienia z pracy. W tym ostatnim wypadku jednak nieobecność jest rozwiązaniem tymczasowym, po którym pracownik zwykle musi podjąć poważne decyzje dotyczące jego dalszej przyszłości zawodowej.
Pracodawcy często zgadzają się na nieobecność pracownika w pracy ze względu na kontynuację kształcenia w celu podwyższania kwalifikacji zawodowych. Zgodę taką łatwiej jest uzyskać przedstawicielom tych zawodów, które wymagają stałego dotrzymywania kroku rozwojowi nauki, jak pracownicy akademiccy, zatrudnieni w służbie zdrowia czy prawnicy.
Czytaj dalej ten artykuł »